W oczekiwaniu na ratunek przed zagładą

Drugi tom Grodziska

Książka “Sąpierz. Grodzisko. Tom 2”, to kontynuacja powieści “Chąśba. Grodzisko. Tom 1”. Autorką obu pozycji jest Katarzyna Puzyńska. “Sąpierz. Grodzisko. Tom 2” z pewnością wpisze się w gust osób zaczytujących się w literaturze fantasy, bo właśnie do tego gatunku można przypisać obie części Grodziska. Magia, przepowiednie i bliźniacze światy to nie jedyne elementy, które czytelnik znajdzie w Sąpierz. Grodzisko. Tom 2 – nowość. Historię opisaną w książce dopełniają oryginalne, charakterne, wyróżniające się spośród innych postacie. Katarzyna Puzyńska w mistrzowski sposób kreuje osobowość głównych bohaterów i w wyszukany sposób łączy cechy charakteru sprawiając, że jednocześnie są bardzo naturalne. Autorka, z wykształcenia psycholog, doskonale odnajduje się w zawiłościach ludzkiego umysłu. Nie dziwi więc, że zbudowane przez nią postacie są bardzo rzeczywiste, a poruszone w książce wątki harmonizują ze sobą, kreując fantastyczny, pełen magii świat. Powieść jest pełna kontrastów i niepasujących do siebie elementów tworzących zaskakującą całość, a może nawet mieszankę wybuchową. To prawdziwa uczta!

Bliźniacze światy

W nicości Rozstaju istnieją niemalże dwa identyczne światy. Różnica między nimi nie była wielka. W jednym życie wciąż toczyło się z udziałem magii. W drugim zaś, nikt w nią nie wierzył, co oczywiście nie oznaczało, że ona nie istnieje. Poza tym, były nie do odróżnienia. Te bliźniacze światy zostały połączone przez sekret jednego z bogów. Sekret niezwykle ważny, o którym ów bóg, nikomu jednak nie wspomniał. Bez wątpienia przyniesie to duże kłopoty. Kiedy one nadchodzą i światom grozi całkowite zniszczenie, wiara w magię powraca. Na ratunek ruszają zrzędliwy starzec z drewnianą nogą (zwykły kat), pyskata Marzanna (marząca o trunku niepewności istnienia) i kobieta, która utknęła w zaświatach (z towarzyszącym jej gadającym rumakiem). Czy to dobry skład na ekipę ratującą świat przed zagładą? Czy połączą swoje siły, czy może zdecydują się na walkę ze złem, ale każdy na własną rękę?

Ostatnia Obrończyni

W świecie żyjącym bez magii wszelkie przepowiednie puszcza się mimo uszu. Nikt tu nie wierzy w magiczne zaklęcia i przeznaczenie. Już dawno zapomniano o tym, że niegdyś żyły tu Obrończynie, które strzegły ludzi przed złem przedzierającym się ze Starego Świata. Kobiety z pokolenia na pokolenie przekazywały sobie wiedzę, przygotowując kolejne adeptki do pełnienia misji, której celem było chronienie Nowego Świata. Wszystko działo się w ukryciu, chroniąc kobiety i ich szkolenie przed ciekawskim wzrokiem niepowołanych osób. Być może to też przyczyniło się do tego, że społeczność szybko zapomniała o przepowiedni, która już niebawem miała się spełnić. Na przeciw niej miała stanąć ostatnia już Obrończyni. Sąpierz doskonale wie, że nie musi zbyt wiele robić w oczekiwaniu na spełnienie się pradawnych słów. Cierpliwość wynagrodzi go połączeniem się bliźniaczych światów w jedność. Wystarczyło tylko czekać na odpowiednie imię…